sobota, 14 maja 2016

Maju trwaj!!!

  
    


    W nieskonczonosc!

Wraz z majem nadeszla upragniona wiosna.Choc poczatek miesiaca przypominal bardziej zime niz wiosne,drugi weekend maja okazal sie letni z plazowaniem wlacznie:)
Tak wiec z zimy przeskoczylismy bezposrednio w lato.Obecny weekend jak sie okazuje bedzie bardziej wiosenny.Letnie temperatury odejda w zapomnienie (mam nadzieje,ze nie na dlugo) a lodowaty wiaterek z polnocy o predkosci 8m/sekunde leko nas orzezwi i przypomni,ze lato o ile nadejdzie to nadejdzie niepredko:D
Nastaja tez "biale noce".Z jednej strony sie ciesze,ze dzien sie wydluzy w nieskonczonosc,z drugiej zas strony znow bede miala problemy ze spaniem.W tym roku stawiam na pomoc farmakologiczna.Jak do tej pory eksperyment przynosi rezultaty a ja zasypiam o normalnej porze (przed polnoca) i wstaje w miare trzezwa.
 Robotkowo jakos leci.Pokonczylam pozaczynane zima Mariusy.Pierwszy jest Adasia,






drugi Piesa




a trzeci moj.Mojego nie zdazylam jeszcze obfotografowac.Pomimo dluzszego dnia wciaz sie okazuje,ze doba nadal jest zbyt krotka.Bedzie co pokazac nastepnym razem.Pies a raczej suka dosc niechetnie zareagowala na sweterek.Poszlam wiec za ciosem i za kare zrobilam jej kilka kokardek:)


   A teraz bedzie ogrodowo.Tak sie ciesze z tego skrawka pod blokiem,ze popadam w paranoje.Z nadmiaru tego szczescia zaniedbalam balkon i poki co jeszcze swieci pustkami.Musze zrobic skok do ogrodniczego.Obawiam sie,ze fortune tam zostawie:)
Zaniedbany balkon wciaz wyglada tak:



  A teraz czas na to z czego sie najbardziej ciesze:D



















    U nas zaczyna sie kolejny dlugi weekend.Tak sie sklada,ze w tym roku nalozyly sie na siebie wszystkie swieta norweskie i prawie kazdy weekend jest tzw dlugi:) Ja odbiegam oczywiscie od normy bo pracuje co 3 weekend i akurat ten wypada mi pracujacy.Za to nastepny bedzie moj!I mam zamiar wyskoczyc na zadupie.Zatem nastepny wpis bedzie fotorelacja z zadupia.Mam nadzieje,ze pogoda dopisze:)