czwartek, 3 listopada 2016

Szaro

    


  Słońce nas opuściło chyba na dobre.Dni zrobiły się krótkie i wokół przybywa szarości.Plusem jest to,że nastał czas długich wieczorów,świec i kominka.



      Ten elektryczny,choć co niektórych rozśmiesza do łez, ma sporo plusów.Pierwszy to choćby ten,że można go posiadać w lokalach,w których zainstalowanie tradycyjnego kominka jest niemożliwe.Drugi plus: nie ma w domu czarnego syfu,który gwarantuje kominek z prawdziwego zdarzenia.Nie muszę martwić się o opał i jego składowanie,ani też wstawać w mroźny poranek i go rozpalać.Robię pstryk i się pali.Płomien też można regulować:D
Jeśli chodzi zaś o otaczającą szarość to właściwie też mi nie przeszkadza.Taka jest kolej losu.Po długim i pięknym lecie przyszedł czas na szarą jesień.Na szczęście nie leje i nie wieje:)
Lubię szary kolor i we wnętrzach i w garderobie.Po latach bieli panującej w sypialni nadchodzi teraz era szarości.W lecie,gdy słońce niemal wcale nie zachodzi,biała sypialnia bywa trochę kłopotliwa.Jest zbyt jasna co mnie wkurza bo zawsze miałam problemy z zasypianiem.Jak słońce w środku nocy wali prosto w okno to nawet roleta nie pomoże.Znudziła mi się biel  w tym pomieszczeniu i postanowiłam ją nieco "przygasić".Najpierw zafundowałam sobie szary zagłówek.Teraz robią się na drutach szare chodniki ze sznurka.Własciwie to jeden jest już gotowy a drugi dopiero będzie się robił :)



  Chodzi mi po głowie szara ściana ale jak to moj mąż ma w zwyczaju mówić: zobaczy się.
Ciekawa jestem tylko kiedy?!
W grudniu po południu.Dokładnie w pierwszym tygodniu grudnia,bo marzy mi się wybrać zaległy urlop:)
Mam nadzieję, że zdąrzę wydłubać do tego czasu drugi chodnik.


  W sklepach pojawiły się pepperkaker i julebrus i w końcu nawiedzają mnie pomysły świąteczne.Istnieje jednak obawa,że nic z tego nie wyjdzie bo czas zapieprza a ja ledwo łapię zakręt.Mam też zapotrzebowanie na nowy sweterek,bo z poprzednich udało mi się wyrosnąć.Wełnę kupiłam rok temu i wciąż spoczywa w pudle :)



 Zakupowego szaleństwa jeszcze nie koniec.Nie potrafiłam sobie odmówić odrobinki przyjemności i sprawiłam sobie komplet drutów.




Na koniec trochę kolorowych obrazków z okolicy.Tym razem Oslo-Akerbrygge.Zdjęcia zrobione na początku października,gdy było jeszcze słonecznie i ciepło.


















       I to były ostatnie kolorowe obrazki zrobione w tym roku.Meteorolodzy obiecują rychłe opady śniegu,więc kolejne zdjęcia o ile prognozy się sprawdzą być może będą w innej tonacji.Na razie zaczęło lekko mrozić:)


11 komentarzy:

  1. Śliczne miasto. A ja też lubię zakupy, zwłaszcza włóczkowe. Dywanik jest uroczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miasto jak miasto.Nie przepadam za miastami ale to czasami bywa znosne:)
      Zakupy wloczkowe kiedys doprowadza mnie do bankrucji.

      Usuń
  2. Zaledwie kilka dni temu rozmawiałam z mamą o tym ,że mieć fach w ręku do dziergania -to skarb! Szarości cudowne i kominek...gdybyś nie napisała, w życiu nie dopatrzyłabym się że to elektryczne urządzenie.

    P[ozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do pelni szczescia brakuje tylko wolnego czasu:)
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Zacznę od szarych ścian- niech mężowi szybko "się zobaczy" ;))), szare ściany wyglądają super, ciekawiej od białych. Mam- więc temat sprawdzony, przetestowany. Nie nudzi się, pasują wszelkiego koloru pierdutki.
    Twój chodniczek jest prześliczny- Nie będę oryginalna - bo wszystkie Twoje cuda są ładne. Jaddisku Ty mnie do reklamy wynajmij;)))), zrobię Tobie i Twoim cudom super "pijar" ;)))
    Zapomniałąbym o kominku. Zawsze marzyłam o takich klimatach Póki co nie mam. Nie obraziłabym się gdybym posiadała elektryczny. Wiem, wiem że klimatyczny jest tradycyjny ale ten mi jakoś nie przeszkadza. Dobra zmykam sobie, ale jeszcze moc buziaków zostawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja droga!Mialam kiedys tradycyjny a teraz mam elektryczny i za zadne skarby go nie wymienie.Same plusy.Popatrz na finn.

      Usuń
  4. Piękny dywanik, masz utalentowane dłonie :) Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny kominek :) czy to gotowy był kupiony??? a kolekcja drutów- imponująca !! :))

    zapraszam na rozdanie

    https://www.facebook.com/NelaiPola/photos/a.1158020487604754.1073741828.1135717866501683/1213184525421683/?type=3&theater

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kominek kupiony gotowy.Zmieniłam tylko kolor z trupiego na biały:)
      Dziękuję za zaproszenie i pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  6. O! Jak ładnie! Piękne obrazki! A wiesz... ja ostatnio zwiedzam Oslo i tak w ogóle Norwegię w formie papierowej. Wkrótce wyjawię o co chodzi, mogę powiedzieć tylko tyle że uruchamiam wyobraźnię i podróżuje po opisach.
    Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń