poniedziałek, 3 lutego 2014

Sofie




  
              Dwa tygodnie temu na swiat przyszla ta slodka kruszynka.Sofie.Coreczka mojej najserdeczniejszej przyjaciolki.Przezywalam te ciaze prawie tak samo jak moje:)
Jest taka slodziutka,ze musialam Wam ja pokazac.Juz nie moge sie doczekac wiosny,kiedy wybierzemy sie do Kristiansand w odwiedziny.Poki co dla malej ksiezniczki uszylam rozek.Pomysl zywcem zerzniety od Ateny,choc nie tak piekny jak w jej wykonaniu.Oto moja podrobka:





              A co u mnie?Zima.Sniegu pelno.Temperatura weszla na plus i raz pada snieg,raz pada deszcz i do tego mgla.Zdecydowanie wole mroz.
    Robotkowo troche marnie.Nie z braku weny lecz z braku czasu.Zalegam z czterema zleceniami.Mam 2 dni wolnego i musze sie z nimi szybko uporac.Do glowy przyszedl mi pomysl.Postanowilam poprobowac sil w filcowaniu.Zamierzam zrobic sobie szal.Co z tego wyjdzie jeszcze nie wiem:).Zaopatrzylam sie w welne,folie i grønnsåpe.Mam nadzieje,ze zapal mi nie przejdzie:))
Chetnie poslucham rad od doswiadczonych "filcownic".
        
                 A teraz ide szyc poduszki,bo zleceniodawczyni mnie ponagla:)



13 komentarzy:

  1. Jaka kruszynka śliczna, a twój rożek pewnie przypadnie jej do gustu. Zazdroszczę śniegu, bo w Bergen 3 tygodniowej suszy, nadchodzą deszcze, a śniegu brak.

    OdpowiedzUsuń
  2. Maleńkie cudo:) Moja niedawno też taka była, ale ponieważ to szybko mija, już uczy się chodzić i buntuje się... Podróba piękna ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przesliczna kruszynka :-) Gratulacje dla szczesliwej mamy i dumnej cioci :-)

    Rozek wyszedl Ci przepieknie!!! Zycze udanego dzionka i pozdrawiam serdecznie :-D

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudne maleństwo. Życzę dużo zdrowia jej i mamie :) A rożek wyszedł przeuroczy!

    OdpowiedzUsuń
  5. No to Ciocia z Ciebie pełną gębą:)
    Maleńka jest śliczna i jakie piękne imię
    Buziaki Lacrima

    OdpowiedzUsuń
  6. kochana rożek jest śliczny tak jak właścicielka,:D
    Ja gdybym dostała taki dla Milenki to byłabym zachwycona. Takie wiązania są pomocne a dzidzia wygląda prześlicznie zawiązana w takim rożku. Podobny przysłała mi Sylwia z bloga FreubelFee, po swoich chłopcach w kolorze ecru wysłała mi go z Holandii. Bardzo dobrze mi służył, potem podałam dalej. Aż szkoda, że już nie będzie dla kogo szykować wyprawki. :(
    Ślicznie szyjesz, ciekawa jestem jak wyjdzie filcowanie. :D
    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  7. ciociuniu:)) rożek cudny:))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczna panienka,będzie ślicznie wyglądać w różowym rożku!

    OdpowiedzUsuń
  9. Maleństwo cudne - dużo zdrówka i szczęścia w życiu, Sofie:*

    W kwestii filcowania moje doświadczenie jest takie, że jak coś za długo lezy w szafie, to się filcuje...;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj faktycznie pieknie wyszedl Ci ten rozek . Mowisz filcujesz ? Ja od dawna mam ochote na take rekawiczki na nadgarstki, wykonczone falbanka z jedwabiu . Na kazdym jarmarku sie do nich przekonuje, a potem zaluje w domu, ze ich nie kupilam. Teraz czekam na Kjerringtorget w Nesbyen i napewno sobie je wreszcie kupie. Usciski Ania

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne maleństwo i rożek też - pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie w rodzinie pod koniec stycznia, też przyszło maleństwo na świat....taka kruszynka i też dziewczynka :) I może nie uszyje takiego pięknego rożka jak Twój ale coś wymyślę kolorowego i przytulnego :) Dziękuję za odwiedziny i miły komentarz, Basia:)
    ps walentynek nie obchodzę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. śliczny rożek dla ślicznej panienki ^^
    z filcowaniem nie pomogę, ale trzymam kciuki za sukcesy w tej materii :)

    OdpowiedzUsuń