piątek, 15 listopada 2013

Losowanie czas zaczac!


            Na wstepie pragne Wam podziekowac za udzial w zabawie.Nie spodziewalam sie,ze w tak krotkim czasie zglosi sie az tyle chetnych.Przybylo mi wiele nowych obserwatorow,ktorych serdecznie witam w moich skromnych progach.Mam nadzieje,ze zagoscicie u mnie dluzej.
Komentarzy bylo 50 z jednym wyjatkiem.Balerinaszydelkowanie napisala 2,wiec licze to jako jedno zgloszenie.Tak wiec chetnych bylo 49.

Maszyna losujaca wylosowala:



                    Nagrode zgarnia TUOME!!!

Ale to nie wszystko!
     Terenia jak sama zauwazyla zostala obserwatorem nr 200.Z racji tego tez jej sie cos nalezy:)Jeszcze nie wiem co ale z pewnoscia cos dostanie:D

               Obie szczesciary prosze o kontakt na @.
                            Adres powyzej.

       Pozostalym nieszczesnicom jeszcze raz dziekuje za zabawe i zachecam do wzieca udzialu w nastepnym Candy.Moze juz niedlugo:)

poniedziałek, 11 listopada 2013

Sprostowanie do "Szybkie Candy"



        
                Zimno!
   Ale nie o tym mialo byc.Post dotyczy Candy a wlasciwie nagrody.Z rozpedu zapomnialam dopisac,ze broszurka zawiera inspiracje bozonarodzeniowe w tym wykroje min. na anioly,mikolaje,stozki i skarpety na slodycze,a nawet chatke z piernika.I to zacheca:) szczegolnie przed swietami.Najgorsze jest to,ze broszurka jest w jezyku norweskim.Ale jakby co to sluze pomoca w rozszyfrowaniu:)Chyba Was nie zniechecilam?
    
                           Milego swietowania!

środa, 6 listopada 2013

Szybkie Candy!

      W ramach przeprosin za dluga nieobecnosc oglaszam szybkie Candy.Nagroda bedzie ksiazeczka pelna inspiracji szczegolnie przydatna tym,ktore maja "kuku" na punkcie Tildy.

                   Tildas Juleverksted do zgarniecia!








Zasady wszystkim znane.Dla przypomnienia kliknij tutaj.

Losowanie w piatek 15 listopada:)

Zapraszam!!!

niedziela, 3 listopada 2013

Dla wytrwalych:)

   


 Upominana kilkakrotnie w koncu powracam.Mialo byc chwilowe znikniecie a tu prosze.Przepadlam na dobre 4 miesiace.Duzo sie dzialo,Oj duzo.Zaczne od tego,ze lato mielismy przecudne.Piekna pogoda utrzymymuje sie az do teraz(jutro,tzn. dzis ma padac).Duzo czasu spedzalismy poza domem a co sie z tym wiaze nie bylo czasu i troche bylo go szkoda na siedzenie w necie.Nie oznacza to,ze Was nie podgladalam:) i nic nie robilam.Jak juz wczesniej wspomnialam bylo to najpiekniejsze lato od dobrych 8 lat.Bylo cieplo,slonecznie i bezdeszczowo.Kazda wolna chwile spedzalismy na "Lodzi" lapiac na zapas promienie slonecznie.
   Wyjazd na "zadupie" tez byl udany.Pogoda dopisala i ryby swietnie braly.Czasami jak moi wedkarze zmeczeni polowami padli i spali w kabinie ja wyciagalam z wereczka szydelko,ustawialam lodke w kierunku slonca i oddawalam sie przyjemnosciom.Czesto bywalo tak,ze w poblize lodzi podplywaly morswiny a nawet orki.Z tymi drugimi wolalam sie nie przyjaznic.
  Po trzech tygoniach oderwania od rzeczywistosci (brak zasiegu,internetu i tv) nadszedl czas powrotu i wielkiego prania.Zanim wrocilam na chwile do pracy zostalam ciocia slodkiej Liny pomagajac jak tylko moglam w przyjsciu kruszynie na swiat spedzajac z jej mama 2 doby na porodowce:)
  Pranie wyschlo wiec mozna bylo sie znowu pakowac i ruszac w kolejna podroz.Bylo poludnie Polski pachnace oscypkami i zatloczone piaszczyste plaze nadbaltyckie.I sniadanie u Lakrimy w Policach:)).A potem byl powrot do domu i kolejne pranie oraz kolejny,tym razem "szybki" wypad na zadupie.Potem kazdy weekend spedzalismy na wodzie az do polowy pazdziernika,kiedy to przyszla pora odstawic "Lodzie" na zimowisko co oznacza poczatek sezonu zimowego,ktorego z calego serca nienawidze.Zaczely sie dlugie wieczory i siedzenie w domu.Ruszylam z kopyta z ozdobami swiatecznymi,ktore bede Wam pokazywac w nastepnych postach.W koncu musze nadrobic zaleglosci:).Bedzie tez Candy ale o tym nastepnym razem.
A teraz pokaze Wam kawaleczek mojego zadupia:)


















                                  Milej niedzieli!!!