wtorek, 5 lutego 2013

Na slono

     
                     Powracam do mydlarni.Wyprodukowalam partyjke mydelek naturalnych i glicerynowych,ktore stopniowo bede Wam przedstawiac.Na pierwszy ogien idzie mydlo z dodatkiem soli morskiej.W sklad mydla wchodzi olej kokosowy,olej ze slodkich migdalow,olej rycynowy,jojoba i wosk pszczeli.Przelezalo swoje kilka tygodni wiec juz mozna sie nim namydlac.Moj etatowy krolik doswiadczalny zarzeka sie,ze idealnie peelinguje.Mi jeszcze nie udalo sie go wyprobowac bo mydla szybko sie "rozchodza" ale zostalo mi kilka szczepkow wiec szansa jest:)

        Za oknem zima na calego.Sniegu wciaz przybywa.Wczoraj spadlo jakies 20 cm swiezego,bialego puszku.Mroz wciaz "trzyma" i raczej nie zapowiada sie na rychle nadejscie wiosny.Tak wiec cieszymy sie zima :) 
      
       A teraz pokaze Wam moje ostatnie przecenowe lowy.70 % obnizki o malo nie przyprawilo mnie o zawal serca:)



14 komentarzy:

  1. Wspaniałe mydła; podobnie jak poprzednie, które oglądałam z niekłamanym zachwytem.
    Pełen szacunek :) Są wyjątkowe i piękne.

    A materiały - bajka. Gdybym kiedykolwiek miała szczęście dysponować podobnymi cudami, chyba w ogóle nie chodziłabym spać :) Tylko działała i działała...
    Pozdrówki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie tkaniny fantastyczne.

    Mydełka wyglądają wspaniałe i pewnie pachną rewelacyjnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas w weekend był przedsmak wiosny, dziś w nocy spadł śnieg, ale już po nim śladu nie ma, więc trudno precyzyjnie nazwać aktualną porę roku :)

    Ale Twoje mydła są idealne na każdy czas.
    Wersja słona musi być niesamowita!
    Ja nieszyjąca jestem, więc łowy zbytnio mnie nie rajcują, ale Twoje mydła chyba będą mi się dzisiaj śniły... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W Lublinie wiosna na całego. Gdzie nie gdzie tylko leży odrobina śniegu, a od rana słońce pięknie świeci. Ptaki też już jakby weselsze. Rewelacyjny skład takiego mydełka. Szkoda że nie są ogólnie dostępne w dużych ilościach, bo sama bym była stałą klientką. Twoje łowy z obniżką są genialne, ale miałaś szczęście!!! przecudowne wzory. Miłego popołudnia i dziękuję za przemiłe odwiedziny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mydło ekstra:0
    a materiały obłęd :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDdd

    OdpowiedzUsuń
  6. Przed snem przyprawiać koleżanki o zawał zazdrości....! Feee...nieładnie. Ja przez Ciebie zwariuję- są piękne i jestem pozytywnie zazdrosna. Gratuluje wspaniałych zakupów.
    Mydełka super. Dla mnie wytwarzanie ich to czarna magia! Uściski serdeczne.

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, z chęcią zostałabym królikiem doświadczalnym dla tego mydełka. Uwielbiam takie peelingujące, z dużymi ziarnami. :)
    A materiały obłędne, zwłaszcza te w kropeczki! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. mydełka z chęcią bym wypróbowała:)

    OdpowiedzUsuń
  9. ha, ja też bym chętnie takie mydełka wypróbowała :>
    a materiały... no cóż, ja bym nie zeszła na zawał, tylko wykupiła wszystko co mogła... a potem małżonek by zszedł z ww. przyczyny. Oczywiście najpierw mnie dusząc z marchewką i groszkiem (nie cierpię :P)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mydełka wyglądają zachęcająco i pewnie tak samo pachną :)
    Zakupy bardzo udane,ja mam zakaz kupowania czegokolwiek.

    OdpowiedzUsuń
  11. ojej jakie te mydełka są piekne:))))))))))))))))))
    materiały w pierwszym rzędzie do pozarcia...ale ten z filizankami;;;iiiiiiii!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Materiały cudne upolowałaś, a mydełkowy motylek śliczny i pewnie pięknie pachniał.

    OdpowiedzUsuń
  13. O jejuniu jakie piękne tkaninki !!!!!!!!!!!! do pozazdroszczenia :)

    OdpowiedzUsuń