wtorek, 8 stycznia 2013

Odgrzewane kotlety

        czyli to na co zabraklo czasu.

Pierwszy dzien pracy po chorobowym.Na powitanie uslyszalam "juz wrocilas?Ledwo Cie slychac".Ugrzezlam na prawie dziesiec godzin z wizyta.Jakas kara.Chyba za te wolne Swieta i Nowy Rok.Lekarka,ktora prywatnie bardzo lubie dzis doprowadzala mnie do pasji.Jutro jej wybacze:).Jest to bardzo skrupulatna osoba i do kazdego pacjenta podchodzi wrecz z namaszczeniem,a ze roboty bylo dzis od cholery bo musimy "wyczyscic" oddzial na przyjecie chorych ze swinska grypa ta jaj skrupulatnosc zwyczajnie mnie wqrwiala.Oczywiscie nie zezarlam lunchu bo nie bylo kiedy i na dodatek wyszlam o 2 godziny pozniej niz powinnam.Jutro sobie to odbije.Mam wolny dzien:).Moze znajde chwilke czasu i spod mojej reki wyjdzie jakis twor.
       Z pogoda u nas nijako.Ciepla zima.Snieg zaczyna topniec bo  w dzien temperatury na plusie.Robi sie jasniej.Niebo juz nie jest w kolorze indygo.Dni sa dluzsze.W sklepach pojawily sie prymulki.Znak,ze wiosna idzie.Choinka juz rozebrana.Tutaj szybko pozbywa sie choinek z domu.Swiatecznie tylko w kuchni i jadalni.Lubie moje swiateczne okna,wiec jeszcze troche poczekam z ich rozbrajaniem.W tym roku jakos nie czulam klimatu swiat.Bez zalu pozegnalismy choinke,mikolaje i inne swiateczne gadzety.Trzeba jakos przeczekac zime.Z kazdym rokiem gorzej znosze norweskie zimy.Nabylam nawet specjalna lampe imitujaca swiatlo sloneczne ale jakos na mnie nie dziala jej magiczna moc.
      Ale nie o tym mialo byc.Zanim zaraza powalila mnie na ziemie zdazylam wyprodukowac kilka swiec dla cioc z przedszkola.Grafika skradziona z sieci,laserowka i ArtMedium.Potem rolowanie az do bolu opuszkow:)
Mi sie podobaly.Ciociom tez.Reszte ocencie same:)









6 komentarzy:

  1. Piekne świeczuszki! U nas już po choróbsku, ale w kulminacyjnym punkcie na 66 dzieciaczków w przedszkolu przybyło tylo 6 w tym 2 wrócila do domu wcześniej bo się rozchorowali. I też mamy ciepła zimę, cebulki w ogrodzie kiełkują, a w pogodzie widać nadchodzący mróz... I też mam prymulki w domu - czaruję wiosnę :) Miłego tworzenia w wolny dzień! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne te świeczki.
    Chyba wpadnę do Ciebie na to światełko bo po powrocie z kraju nie mogę się dobudzić w tych ciemnościach...
    I gdzie są prymulki???
    Całuski Lacrima

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne świeczki. Tu również pojawiły sie prymulki. Można pomyśleć o ukwieceniu domu. Pisz o Norwegii, bo bardzo jesteśmy ciekawi życia w niej ( mój mąż ma swira na punkcie tego kraju). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne świeczki:) Najbardziej przypadła mi do gustu ta ostatnia:)

    OdpowiedzUsuń