wtorek, 8 stycznia 2013

Gdy dzieci nie ma w domu

           to mama moze robic sobie co chce!Pod warunkiem,ze uporala sie ze sterta prania,prasowania,obiadkiem i sprzataniem.Wczoraj "odwalilam" cala brudna robote wiec dzis moglam sobie pozwolic na chwilke przy maszynie.Na pierwszy ogien poszla poduszka dla Juniora.Oczywiscie z Angry Birds.Angry rzadzi naszym domem:)Jeszcze przed swietami mialam ja uszyc ale zabraklo mi na to czasu.W planach jest jeszcze firanka do pokoju chlopakow oczywiacie z czerwona ptica.Poduche uszylam z filcu.Rozochocilam sie na filc po tym jak uszylam cztery poduszki z "God Jul" i cztery z serduchami.Fajnie sie kroi i szyje.Poduszka uszyta z filcu nawet intensywnie uzywana zachowuje fason.Zobaczymy ile tortur zniesie poducha Juniora:)


             Potem zabralam sie za koszyczek na pieczywo.Zauwazylam,ze moja koleznka nie posiada takowego na stanie wiec uszylam dla niej lniany koszyczek z napisem "brød" czyli chleb po norwesku.Wlasnie wrocila z Polski wiec musze ja jakos do siebie zwabic:)

Koszyczek wyglada tak:




8 komentarzy:

  1. Podusia jest super. Kolorowa i radosna a ptaszysko świetne. Koszyczek piękny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Podusia i koszyczek są super. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. To dla mnie?
    Bo jeśli nie to szyj dla mnie też!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmmm chyba musimy zmienić to powiedzenie.....gdzie kota nie ma tam myszy grasują,na gdzie myszek nie ma tak kot szaleje :):) Super :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No, no -mnie też by sie przydał taki oszyczek...Hi, Hi...
    Podusia bardzo świetnie Ci wyszła!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładna poduszka, koszyczek również. Lniany i efektowny:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój synek właśnie zakrzyknął,że musi mieć taką poduszkę-hehe. Koszyczek piękny.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń