poniedziałek, 10 grudnia 2012

Wyroznienie



          Troche z tym zwlekalam.Za spoznienie wina obarczam CZAS.
Przechodze do konkretow i odpowiadam na postawione mi pytania.


1. Jakie jest Twoje największe marzenie?
- Marzy mi sie podgrzewany sedes,bo siadanie rano na zimnym sedesie do przyjemnosci nie nalezy:) 

2. Jaki jest Twój ukochany smak?
-Slodki.

3. Czy masz jakąś ukochaną rzecz?
-iPhon :) i prostowalnica do wlosow.Nigdzie sie bez nich nie ruszam:))

4. Co Cie doprowadza do pasji?
-Ignoranci.

5. Z czego śmiejesz się najczęściej?
-Jak ktos upadnie?  Zartowalam:)

6. Jaka jest najmniejsza najcenniejsza rzecz dla Ciebie?
- soczewki:) Bez nich nie widze nic :D

7. Jakie najdziwniejsze pytanie w życiu zostało Ci zadane?
-Dlaczego prostuje wlosy jak wszyscy marza o lokach?

8. Co nadaje sens Twojemu życiu?
-Dzieci

9. Co jest dla Ciebie synonimem chaosu?
-Nie cierpie chaosu i nie cierpie balaganu w mieszkaniu.Lubie porzadek jak na sali operacyjnej.Zboczenie zawodowe:)

10. Jaka jest Twoja ulubiona część garderoby?
-Ubranie ma byc czyste,schludne,praktyczne i odpowiednie do sytuacji.
               I w tym momencie wprowadzam mala korekte do tego co napisalam wczoraj bo wlasnie przypomnialo mi sie o kolekcjonowaniu kurtek skorzanych.Jak moglam o tym zapomniec?Chyba przez ten mroz:).Przyznaje sie bez bicia,ze nie przejde obojetnie obok skorzanych kurtek.Probowalam je policzyc w glowie ale lekko sie pogubilam:).Zamsz tez uwielbiam:)
Narazilam sie obroncom zwierzat.

11. Jaka jest Twoja ulubiona książka?
-oj!Najtrudniejsze pytanie.Mam kilka takich najbardziej ulubionych i jak tu wybrac tylko jedna?
"Rubio" Whartona.Ksiazka,ktora przeczytalam w jedno popoludnie i na koniec wypadla mi z rak.Zaskoczylo mnie jej zakonczenie.Tak dawna temu ja czytalam a wciaz ja pamietam:)

                  Uff!

      Teraz przyszla kolej nominowac 11 blogow.Do odpowiedzi na 11 (piiip) pytan wzywam:
       Zechciejcie moje mile przyjac to wyroznienie:)
Ide na latwizne i stawiam te same pytania.A teraz wracam do rzeczywistosci i biore sie za kuchnie.Musze wyprowiantowac familie i leciec do pracy.Jutro czeka mnie wyzwanie.Bede piekla mufinki na "julefest" do szkoly.Wszedzie na blogach swiatecznie a u mnie jakos w tym roku czasu brak na nowe dekoracje,aranzacje.Obejdzie sie bez nowosci:)Nie szaleje tez z porzadkami bo zazwyczaj w domu mam porzadek,umyje tylko okno balkonowe bo na wysokosci Adasia pelno jest jego lapek:)No i musze dopiec pierniczkow bo w puszcze wielkosci wiadra widac juz dno:).

13 komentarzy:

  1. Gratuluję wyróznienia. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne pytania i trochę można się o Tobie dowiedzieć. Witaj w klubie "zboczonych zawodowo" :)Podoba mi się pomysł z ogrzewaną deską. Jestem całkowicie ZA!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zboczen mam sporo.O niektorych nie wypada pisac publicznie hihi:D

      Usuń
  3. błachahacha..marzenie cudne:)))..ale kiedyś miałam podobne:)))))))miałam zimną łazienkę..a mieszkałam na parterze:))...a ja się smieję najbardziej jak sama upadne...leże długo i kwiczę...potem wstaję...ale z innych tez mam polewkę:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od lat marze o takim sedesie.Nawet kiedys szukalam w necie:)Fajny tez bylby sedes typu "tempur" dostosowywujacy sie do ciala:)Kolejne marzenie scietej glowy haha:D

      Usuń
  4. No Kochana, z ta prostownica to rozumiem Cie jak nic! Wiesz, że ja prostowałam włosy o 7 rano juz a o 13 rodziłam chłopców :) Najgorzej jest jak jest wilgotno, wtedy przed wyjściem prostownice mam w korytarzu, żeby w ostatniej chwili podprostować. Mi loki nie przeszkadzają, ale po urodzeniu córki coś mi się rozlokowały i spierzyły :) A co do sedesu to fakt że zimny, a jeszcze my mamy klapy jakieś takie nie plastikowe, ale ja to bym chciała podwieszany kibelek, bo męczy mnie wieczny kurz na stopie sedesu i wnerwia mnie wycieranie tego :) U mnie zboczenie zawodowe polega na intensywnej segregacji, od A do Z, numerycznie, datami, kolorami itp...Dzieki za wyróżnienie :) Pozdrawiam!
    P.S. Dzisiaj nas zasypało, szkoła zamknieta, przymusow siedzenie w domu, więc zaatakowałam serwetki od Ciebie :) ALe sie działo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy wiele wspolnego.Ja na kilka godzin przed urodzeniem Danielka lowilam ryby a przy Adasiu dopelnialam rzesy.Wlosy robilam dzien przed.W obu przypadkach bylam grubo po terminie:)Z segregacja tez jestesmy podobne.Ostatnio troche odpuscilam.Z braku czasu.A sedesy to chyba w calej skandynawii sa zimne:)za to chodniki sa podgrzewane:D

      Usuń
  5. Dziękuję za wyróżnienie:))
    Odpowiem jutro, dobrze- dopiero przyszłam z pracy...
    Dobranoc

    OdpowiedzUsuń
  6. kochana, dziękuję za wyróżnienie, pozwól ze odpowiem jak znajdę chwilkę, ok? teraz jestem zawalona :-(
    A z Twoich odpowiedzi uśmiałam sie do łez.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję, Kochana, czuję się bardzo wyróżniona, ale najbardziej ucieszyły mnie Twoje odpowiedzi Hi, hi
    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  8. dziękuję za wyróżnienie, na pytania postaram się niedługo odpowiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń