sobota, 2 czerwca 2012

Litosci!

      Nastaja jasnosci!Niemozliwoscia staje sie pogonienie dzieciarni do spania,bo o 23 wciaz jest jasno i halastra lata do polnocy.Przestawil sie tez moj zegar biologiczny.Nawet jesli poloze sie o przyzwoitej porze(ok polnocy) to i tak mam wrazenie,ze za wczesnie ide do wyra:)Czy ktoras z Was wybierala sie kiedykolwiek pojezdzic na rowerze o pierwszej w nocy?A kto jada bigos o trzeciej nad ranem?Jeszcze troche a zostane wampirem:)
    Z niedospania robie sie leniwa.Mialam sie wziac za szycie firanek do kuchni i jadalni ale jakos to szycie mi nie idzie.Maly dziec wyrasta na terroryste.Zaczyna raczkowac na powierzchniach miekkich,na twardych zastyga w bezruchu.Upodobal sobie nosidelko,w ktorym nosze go na plecach.I tak oto wszystko co robie,robie z dzieciem na grzbiecie.Mimo wielu przeciwnosci losu udalo mi sie uturlac kilka bomb kapielowych.Teraz czeka mnie pakowanie.Kazdej z osobna.




    Weekend zapowiada sie domowo.Pogoda niezbyt sprzyjajaca wychodzeniu z domu.Na razie jest slonecznie i nie pada ale wieje zimny wiatr z polnocy i temperatura spadla do kilku stopni.O opalaniu na jakis czas trzeba bedzie zapomniec.A ja wybulilam sie na "faktory".Mam nadzieje,ze to nie koniec lata.
    
     Na zakonczenie maly zarcik :) Czyzbym zaczela tesknic za praca?





Milego weekendu zycze!

28 komentarzy:

  1. he,he żarcik dobry!!!!takie eskapady nocne mają swój urok, choć nie wiem jak to jest gdy w nocy jest jasno. Pewnie też by mi się zegar przestawił. Uturlane bomby mają fajne zestawienie kolorów, ciekawe jak pachną. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zolte-waniliowe,zielone-zielone jabluszko,fioletowe-lawendowe,turkusowe-morskie,pomaranczowe pachna pomaranczem,rozowe-rozami,czerwone-truskawkami lub arbuzem.Juz sie prawie wszystkie rozeszly:)

      Usuń
  2. Piotra rozbolały zęby...
    Ja dzisiaj lecę po kremiki może jestem zbytnią optymistką ale coż :)
    Kuleczki ślicznej urody tylko ten brak wanny tutaj doprowadza mnie do płaczu.
    Śledziki nam się skończyły kiedy na rybki?
    Adaś może i terrorysta ale za to słodziak z niego.
    Całuski Lacrima

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko nie przesadzaj z faktorami:))

      Usuń
  3. Ja tak i tam chadzam spać dobrze po północy więc mogłabym mieć takie dnie długaśne:) Tak teoretycznie myślę - nie wiem, jakby to było mieć tak na co dzień :)
    Żarcik rysunkowo-stomatologiczny rewelacyjny :D:D:D Czy mogę skopiować i przesłać mailem koledze, który ma wizytę na poniedziałek u dentysty umówioną i chyba się boi? :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie juz za pozno,ale mozesz.Zarcik pochodzi z "fejsa",kolezanka mnie takimi czesto raczy:)

      Usuń
  4. kuleczki są przepiękne:))...taki Adasiowy garb to sama przyjemność...czy dotarła do ciebie przesyłka od Marzenki?

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Dotarla do Marzenki.Do mnie dotrze jutro:)Dziekuje! :o)

      Usuń
  6. Tez mam trochę jasności - nie tak jak w Norwegii, trochę krócej, bo teraz jasno jest do 22, później troche się ściemnia - jak ja to mówię robi się granatowo. Ale to jeszcze nie koniec, bo 23 czerwca bedzie maksymalne wydłużenie się dnia! Ale wiesz co, moim sposobem na dzieci jest to, że im wytłumaczyłam że tak teraz jest, że jak sie idzie spać to jest jasno i jak się rano wstaje to jest jasno, a zimą odwrotnie, jakoś to zrozumieli i oczywiście czarne rolety. Ja natomiast nie mam kompletnie z tym problemu. Chyba też dlatego, że nie myśle o tym i poprostu ide spać. I czarne rolety :) A w nocy kiedyś robiłam pączki :) Pozdrawiam i życze snu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wlasciwie to lubie te jasnosci bo nietoperz jestem ale jak dzieci ganiaja do polnocy to czlowiek nie ma chwili na odsapke.

      Usuń
  7. A ja nie mogłam mojej małej w nosidełku nosić ze względu na dysplazję stawu biodrowego.Ale dzięki temu wiem,że nawet sprzątać i gotować można z dzieckiem na ręku ;)
    Raczkowanie...no moja Córcia wybredna nie była szorowała i po twardym...hihih Nie wiem jak można tak w jasnościach funkcjonować,ale choć przez chwilkę fajnie byłoby to poczuć ;)
    A kule piękne i raczej smacznie mi wyglądają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze ich nie smakowalam.Nie polecam:)

      Usuń
  8. Przeżywałam to na wakacjach w Norwegii.Pierwszej nocy postanowiliśmy rozbić namiot, kiedy zapadnie noc- nie zapadła- nasz pierwszy i ostatni namiot rozbijalismy i 1 w nocy, było widno, kiedy wszyscy zasneli utrudzeni, ja długo jeszcze pisałam bez zapalania światła nasz dziennik podróży...
    Z czego "turlałas" te kule kapielowe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Oslo biale noce nie sa tak odczuwalne jak np. na Lofotach.Tam kompletnie pomieszalo mi sie w glowie.Moja siostra zaczela gotowanie obiadu o 2.30 w nocy,potem jadlysmy bigos na werandzie o 3 rano a slonce swiecilo prosto w twarz.

      Usuń
  9. Jakie świetne te kule, takie kolorowe:) A te jasności muszą być męczące na dłuższą metę, ale chętnie bym doświadczyła:)

    OdpowiedzUsuń
  10. WOW fantastyczne kule :DDDDDD
    U nas też dziwnie :) obudziłam się o 5tej rano a tam słońce wali za oknem jak w południe :O ciężko się przyzwyczaić. Nie zazdroszczę tych jasności, długo tak będzie?
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Oslo noc powroci pod koniec lata.Jasnosci zaleza od polozenia geograficznego.Im wyzej(dalej na polnoc) tym jasniej a w zimie na odwrot.

      Usuń
  11. Oj, znam to. Ja kładę się teraz o 4 nad ranem, bo szkoda marnować nocnego dnia. I tak nie ma różnicy, o której zasypiasz, bo nie ma szans na przespanie nocy (której nie ma) :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. hahaha... a ja myślałam, że jestem nocnym markiem bo chodzę spać około północy.... szacum kobiety :) ale za to wstaję około 4 rano i już nie ma spania. Twoje dziecię zaczyna raczkować ja już mam to za sobą teraz poznaliśmy ile przyjemności daje wspinaczka po schodach.....to dopiero jest .....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O polnocy to ja zaczynam buszowanie po lodowce:) a potem biore sie za sprzatanie :))

      Usuń
  13. Nie ma litości droga Mamo ;) Noś dziecia dopóki możesz (dasz radę) a dzieć chce i daje się nosić, później jego chcenia będą bardziej wyszukane i zatęsknisz za tym co było .
    Kule świetne !

    OdpowiedzUsuń
  14. Kusi mnie produkcja takich kul, znalazłam nawet Twój przepis; właściwie to wszystko, co potrzebne mam, oprócz oleju kokosowego. Da radę go czymś zastąpić (czymś, co znajdę w kuchni ;)) albo w ogóle ominąć? Cierpię na nadmiar czasu i niedomiar pieniędzy, więc różne pomysły przychodzą mi do głowy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamiast oleju kokosowego stosowalam olej ze slodkich migdalow.Nie wiem jak jest z dostepnoscia tych produktow w Polsce ale mysle,ze w sklepach ze zdrowa zywnoscia mozna je kupic.A jak nie to trzeba bedzie poeksperymentowac z innymi olejami,ktore maja wlasciwosci pielegnacyjne.Wpadl mi tez do glowy pomysl z oliwka dla dzieci.Kiedys wyprobuje:)

      Usuń
  15. Hmmm....ciekawe białe noce..., ale rzeczywiście trudno się przestawić. Jaddis, co mówią stali mieszkańcy- czy można się do tego przyzwyczaić, czy to zależy od natury człowieka?.
    PS. lubię czytać o Twoich odczuciach i przeżyciach- dla mnie to ciekawa, fantastyczna lektura :)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja osobiscie lubie ten okres,bo jest jasno,cieplo,mozna sobie posiedziec na balkonie.Najgorsze w tym wszystkim jest to,ze wszelkie rutyny legna w gruzach.Dzieci sa rozregulowane,wieczorem aktywne i nie mozna ich polozyc spac o normalnej porze.Rano zaczyna sie horror.Ja po calym dniu potrzebuje troche wyciszenia i wole jak dzieciaki o 21 ida spac.A jak tu pogonic ich do spania jak slonce po oknach wali?

    OdpowiedzUsuń