sobota, 26 maja 2012

Jak Norwegia zegna bohatera?

    Bedac dzisiaj w konsulacie postanowilam poszwedac sie troche po centrum Oslo.Pogoda cudna,temperatura iscie letnia,do domu nie spieszno.Udalam sie na placyk naprzeciwko katedry,gdzie miesci sie czynny cala dobe targ kwiatowy.Troche pocieszyc oko


co nieco zakupic


   Zblizajac sie do celu zdziwila mnie ilosc policjantow,gwardii krolewskiej i panow w garniturach na metr kwadratowy(panowie w garniturach tak samo przystojni jak Kevin C. w Bodyguard).Chwile potem przemknela limuzyna wiozaca czlonkow rodziny krolewskiej.Glupio bylo sie pytac co sie dzieje.Postanowilam przystanac i czekac na ciag dalszy wydarzen.Okazalo sie,ze w katedrze odbywa sie pogrzeb   bohatera norweskiego ruchu oporu.W pogrzebie udzial wzieli min. krol Harald V,ksiezniczka Martha Louise oraz jej maz Ari Behn i inni czlonkowie rodziny krolewskiej,premier Norwegii Jens Stoltenberg,ministrowie obecnego rzadu oraz byli ministrowie obrony narodowej.




    Bohater ruchu oporu Gunnar "Kjakan" Sønsteby urodzil sie w 1918 r w Rjukan.W 1940 roku pracowal w Oslo jako rewizor.W kwietniu 1940 roku,kiedy Niemcy napadly na Norwegie dolaczyl do norweskich sil zbrojnych,potem nawiazal kontakt z ruchem oporu.W 1943 roku zostal dowodca operacyjnym ruchu oporu i dowodca "Oslogjengen"(Bandy Oslo),grupy sabotazystow ruchu oporu,w ktorej dzialal  wspolnie z innym bohaterem norweskim ,Maxem Manusem.Odegral glowna role w wielu akcjach sabotazu.Jedna z nich bylo wysadzenie urzedu pracy w Oslo aby zatrzymac przydzial mlodziezy norweskiej do przymusowych korpusow pracy.Nigdy nie zostal schwytany przez gestapo.Uznany za bohatera wojennego otrzymal najwyzsze odznaczenia sposrod wszystkich oficerow norweskich. Jako jedyny trzykrotnie zostal uhonorowany krzyzem wojennym z mieczem(Krigskorset med sverd).Jako pierwszy w historii Norwegii zostal tez odznaczony Krzyzem Honorowym(Hederskorset).
   Za zrodlo informacji posluzyl mi artykul w Aftenposten(gazeta )

    Pomyslalam sobie ilu takich polskich bohaterow,czesto represjonowanych rowniez po wojnie zylo(badz nadal zyje) w skrajnej biedzie,bez pomocy ze strony panstwa.Ilu z nich mialo uroczyste pogrzeby,w ktorych udzial brali chocby przedstawiciele lokalnych wladz?Przytocze tutaj przyklad bohatera bitwy o Anglie Stanislawa Skalskiego,ktory u schylku zycia  jako czlowiek schorowany zostal okradziony przez opiekunow i ostatnie miesiace zycia spedzil w domu opieki spolecznej.Ilu takich bohaterow jeszcze zyje?Czy panstwo otoczylo ich nalezyta opieka?

8 komentarzy:

  1. Czasem mi wstyd za własny kraj..

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak za komuny, dalej nic się nie zmieniło, kto u żłobu, ten nie wie, co to "Bóg, Honor i Ojczyzna" Dla nich to puste słowa...

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas bohatera często jeszcze opluwają...
    A w zakupach wybór miałaś...nie powiem :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. aż się nie chce pisać... brak słów...

    OdpowiedzUsuń
  5. Targ kwiatowy piekny. Dzieki za przyblizenie historii Norwegii, szczegolnie postaci Gunnar "Kjakan" Sønsteby.

    OdpowiedzUsuń
  6. bohater w naszym kraju to bardzo względne pojęcie:((((-pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeśli chodzi o Skalskiego i innych naszych pilotów walczących o Anglię, to trzeba przyznać, że Anglicy nas przebili, jeśli chodzi o brak pamięci o czynach tych ludzi - wielu z Anglii po wojnie nie wróciło, bo bało się sowietów, którzy zadbali, by ich nie zapamiętano. Komuniści z bohaterów zrobili bandytów - takie mieliśmy czasy... niedobre dla tych, którzy walczyli o naprawdę wolną Polskę...
    Norwegowie mają mniej bohaterów niż my (zwłaszcza z II wojny światowiej), pewnie tym bardziej ich cenią...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie będę krytykować podejścia naszego państwa do zasłużonych ludzi, bo wiadomo jak jest. Na takim targu to ja bym fortunę wydała i kupowałabym wszystko jak leci bo kwiaty piękne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń