czwartek, 19 kwietnia 2012

Pozazdroscilam!

     Balerinek.Ilooka szyje piekne baleriny.Jak je zobaczylam od razu zapalalam do nich miloscia.Tkwilam w tym zauroczeniu rok,moze dluzej,az do momentu gdy zobaczylam ile amatorek balerinek wyraza chec ich posiadania.Zazdrosc nie zawsze bywa destrukcyjna.Na mnie podzialala motywujaco.Pomyslalam sobie,ze na wygrane Candy sa takie same szanse jak na znalezienie meza po siedemdziesiatce wiec wzielam sprawy w swoje rece.Za forme posluzyly mi wydeptane balerinki zakupione wieki temu w sieciowce.Potem wystarczyl tylko kawelek lnu i spiacy Adas i tak powstaly moje.Prototypy.Ale jestem z nich taka dumna!




11 komentarzy:

  1. Widziałm wczoraj jednego na skype już wtedy śliniłam się na klawiaturkę ale teraz...no co tu pisać???
    Pamiętaj o koleżance !!!
    CUDO Ci wyszło:)
    Całuski Lacrima

    OdpowiedzUsuń
  2. jak bedziesz grzeczna to...;)

    OdpowiedzUsuń
  3. i słusznie, że Jesteś dumna!!! bardzo elegancko wyszło!

    OdpowiedzUsuń
  4. Qrcze to samo pomyślaam,jak zobaczyłam u Looki candy.....ale wyszły ci boskie:))))

    OdpowiedzUsuń
  5. no śliczne :DDDDDDDDDDDDDD ale Ty zdolna jesteś:) za co się nie zabierzesz to cuda wychodzą :) masz złote ręce. Sama chętnie bym takie założyła :D

    OdpowiedzUsuń
  6. No!Prototypy pierwsza klasa!

    OdpowiedzUsuń
  7. No piknie, piknie!!! )
    Gratuluję Jaddis- zauroczenie, motywacja, realizacja = SUKCES! Pięknie uszyłaś. Teraz się rozkręcisz i będziesz szyć przebierając w kolorach i ozdobach... Czekam na zdjęcia. Czy na jednej parze poprzestaniesz?...nie, uszyj jeszcze, bo fajnie Ci wyszło.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyszły Ci fantastycznie,więc bierz się za produkcję masową!:)))Trzeba mieć zdolności,żeby to chwycić w lot i zrealizować.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń