czwartek, 12 kwietnia 2012

Poswiatecznie

       I wciaz jajecznie.Ale to juz naprawde koniec.Czas rozpoczac przygotowywania do lata.Za oknem co prawda mleko i aura raczej jesienna niz wiosenna ale w Norwegii tak juz jest.Straszono nas upalami na Wielkanoc a tu jak zwykle pogoda dala ciala i zamiast wycieczek byla okupacja sofy i batalia o pilota.A wiadomo,ten kto pilota w reku dzierzy ten rzadzi w domu.I tak ten maly kawalek plastiku stal sie najbardziej pozadanym przedmiotem w domu;).Rozleniwilam sie tylko tym siedzeniem.I ta pogoda jeszcze...Najgorsze jest to,ze prognozy na przyszly tydzien wcale nie sa optymistyczne.
Ale przejdzmy do tematu.Nie zdazylam przed Swietami "wrzucic" pisanek  wiec czynie to teraz.Potem zrobie sobie spacerek po Waszych blogach.


13 komentarzy:

  1. Jakie cudne pisanki!!!Piękności najprawdziwsze!
    Kto ma pilota-ten ma władzę ;) Tak samo się u nas w domu żartuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzieło sztuki! Kiedyś próbowałam skrobać jajka i wyszło mi strasznie... Dlatego chylę czoła! Ja po świętach nabawiłam się bólu pleców, choć i tak coś tam robiłam, bo nie umiem siedzieć i nic nie robić... ale brakowało ruchu po ogrodzie :P Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. prawdziwie świąteczne polskie pisaneczki! są śliczne.

    OdpowiedzUsuń
  4. No nie, zaczynam wierzyć, że Twój talent jest wielki jak ocean :DDDDDDDDDDD
    Śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Twoje jajeczka sa przepiękne!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Tyle milych komentarzy rekompensuje bol palcow pocietych skalpelem podczas skrobania jaj.Dziękuje Wam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne!!!Widać ile pracy w nie włożyłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jaddis- jestem zachwycona Twoimi "drapakami" :). Cudo!
    Jestem pełna podziwu i składam Ci głęboki ukłon. Jesteś ARTYSTKĄ!
    Ja tak nie umiem i umieć nie będę...

    OdpowiedzUsuń
  9. Super! Pisanki wspaniałe są!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. ojej ale śliczne! Pozdrawiam Pstro!

    OdpowiedzUsuń