poniedziałek, 12 grudnia 2011

Goro,krumkaker i ciastka mutanty

        ....czyli kuchara ze mnie marna.W ubieglym tygodniu nawiedzila mnie Marzenka w celu wspolnego pieczenia ciastek.Padlo na "krumkaker",w pieczeniu ktorych mam juz lekkie doswiadczenie,ciasteczka "goro",do ktorych serca nie posiadam i "springerle" czyli moje mutanty,ktore ze "springerle" wspolnego maja tylko walek ;).Zaczne od poczatku czyli od "krumkaker".Sa to wafelkopodobne tworki pieczone w Norwegii w okresie przedswiatecznym.Do ich pieczenia potrzebna jest maszynka podobna do gofrownicy.Po upieczeniu jeszcze gorace placuszki nawija sie na drewniany waleczek formujac je w tutki.Mozna tez formowac je na odwroconej dnem szklance i zrobic z nich miseczki do lodow.Chrupie sie je "na sucho" lub jak ktos woli mozna je czyms napelnic.Ja zwykle traktuje je bita smietana z dodatkiem "multer" (malina moroszka) jesli takowe posiadam.

Marzenka w swoim zywiole :)

i efekt jej pracy
      Nastepne w kolejce do pieczenia mialy byc ciasteczka "goro" zachwalane niegdys na jakims blogu.Marzenka zarobila ciasto a ja doczytalam sie,ze gotowe ciasto nalezy odstawic w chlodne miejce na okolo dobe :).U mnie stalo nawet dwie :),bo Adas sie zbuntowal i w wieczor,na ktory zaplanowalam pieczenie usmiechal sie do godziny 22.Tak wiec po dwoch dniach lezakowania zabralam sie w koncu za ich pieczenie.Wszyscy poszli grzecznie spac a ja przystapilam do dziela.Najpierw cieniutko rozwalkowalam ciasto,potem wykroilam prostokacik wielkosci formy,precyzyjnie go ulozylam w formie i tu sie zaczelo.Ciasto jest dosc tluste wiec tluszcz zaczal wyciekac z formy na plyte.Zapach spalenizny i dym uruchomily czujnik przeciwpozarowy a ten swoja "melodia" obudzil pol bloku :).Choc forma do ich pieczenia piekna to jednak zrezygnowalam z dalszego eksperymentowania.


    Trzecie na liscie byly niemieckie "springerle" czyli ciasteczka anyzowe z pieknymi wzorami,w ktorych do odciskania wzoru uzywa sie spiecjalnych drewnianych forem lub walka.Taki walek posiada Marzenka stad ten pomysl.Ciasteczka po wykrojeniu musza odczekac dobe aby wzorek nie rozmyl sie podczas pieczenia.Wiecej do powiedzenia na ten temat ma pomyslodawczyni.Ja z racji tego,ze nie przepadam za anyzem zastapilam go przyprawa do piernikow.Ciasteczka wyszly nawet ladne i nienajgorsze w smaku ale nad nimi jeszcze troche popracuje w przyszlosci.A tu wczesniej wspomniany walek:



Mierne efekty eksperymentowania.Pozostane przy polskich tradycjach i upieke pierniczki!

Cudze chwalicie swego nie znacie......
Pozdrawiam:)


8 komentarzy:

  1. Wlasnie dzis zajadam sie multekrem :) choc krumkaker kupilam w sklepie , bo jestem za leniwa zeby sama je zrobic :)forma do goro jest super , a walek po prostu super,pierwszy raz taki widze , pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytając poczatek mysle sobie,o czym ta kobitka mówi jakies "krumkaker'',goro itp. dziekuje za wyjasnienie.Dobrze ze wszyscy nie jestesmy jednakowi i mamy rozne tradycje.
    Fajne forma i walek do przygotowania tych zapewne smacznych ciasteczek :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Krumkaker to nowa miłość mojej rodziny. Goro sobie kupię w sklepie.Jeśli nam zasmakuje to podejmę próbę w końcu po coś kupiłam tą cudną firmę hihihi Co do springele dam im im jeszcze jedną szansę...
    Dziękuję za cudowny dzień z ciasteczkami.
    Całuski Lacrima

    OdpowiedzUsuń
  4. Malgosiu:multekrem jest the best!Zwykle sama zbieram multer i je mroze.
    Koko:Wole polskie tradycje i polskie smaki.Przyzwyczajenie sie do norweskich parowek zajelo mi 10 lat :)
    Lacrimo:ja tez im nie popuszcze :)tylko wykombinuj mi ten walek!

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo ciekawe narzędzia, ale faktycznie co swoje to swoje, choć te ciasteczka wyglądają extra!

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam.
    Chciałabym kupić maszynke krumkaker, ale nie wiem gdzie. Możecie poradzić.
    Naczytałam się u Was o tych pysznościach.Też bym zjadła :D

    Pozdrawiam.

    Barbara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maszynke mozna kupic w Norwegii w kazdym sklepie ze sprzetem elektronicznym.Cena ok 400 koron norweskich.

      Usuń
  7. Wałek do pierniczków, a pewnie i innych ciasteczek jest rewelacyjny:)

    OdpowiedzUsuń