poniedziałek, 9 maja 2011

Od weekendu do weekendu



No i zaczelo sie!Zrobilo sie cieplo i "wypelzamy" z domu.Teraz nasze zycie toczy sie od weekendu do weekendu.Wiecej nas w domu nie ma niz jestesmy.Ostatnio pogoda dopisuje co staramy sie wykorzystac na maksa.Plecak spakowany na stale,na lodce zapas prowiantu suchego i wody,kuchenka gazowa i oprocz blekitnego nieba nic nam wiecej nie potrzeba.No,moze zeby jeszcze ryby braly :D.Robotkowo marnie.Przespalam caly poprzedni tydzien i nic nie zdzialalam.Ten tydzien zapowiada sie pracowicie.Ale nie robotkowo!Trzeba popakowac klamoty bo nasz cyganski gen doszedl do glosu i zaczynamy wloczege.Natepny post z innego miejsca :D






5 komentarzy:

  1. Koniecznie musisz się pochwalić gdzie będziecie. Pewnie też w pięknym miejscu jak to które pokazujesz na zdjęciach. Trochę zazdroszczę bo ja jestem jak na razie uziemiona;-(.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale rybek aż ślinka cieknie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też czekam na relację z każdego miejsca ! Znowu bardzo ładne zdjęcia, aż chciałoby się popłynąć :)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  4. I jak tam na Hitrze było??? :))) oj ja teraz też mam zamiar weekendowo wybywać ;) ale pewnie dopiero w czerwcu uda nam się tak więcej dopiero... czas namiot wyjąć i podziwiać zakątki Norwegii ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Opowiadaj, opowiadaj, co też tam na morzu słychać, kiedy odwiedzisz blogowe progi.Mnóstwo zdjęć poproszę:)

    OdpowiedzUsuń