niedziela, 6 marca 2011

Wczoraj na Holmenkollen




   To historyczny dzien w historii naszego sportu a moze i nawet w historii naszego kraju,bo ktoz inny dal Polakom tyle radosci przez ostatnie 11 lat jak nie Adam Malysz.Niestety w czwartek po konursie na duzej skoczni Mistrz postanowil zejsc ze sceny i oglosil koniec kariery.Wczorajszy dzien obfitowal w emocje.Najpierw tych emocji dostarczyla nam Justyna Kowalczyk dzielnie biegnac 30 km i zdobywajac brazowy medal.Wyjedzie z Oslo z trzema medalami.O 15:30 na skoczni Holmenkollen rozpoczely sie skoki.Jak zwykle kibicow polskich bylo prawie tyle ile kibicow norweskich (a moze nawet wiecej).Wszyscy przyszlismy pozegnac Adama.Niesmialo liczylismy nawet na miejsce na podium polskiej druzyny ale jury podjelo decyzje o odwolaniu drugiej serii skokow.Tak wiec Adam oddal tylko jeden skok.Ostatni.Nawet nie mielismy okazji zaspiewac mu "Sto lat".Decyzja jury wywolala serie niezadowolenia zarowno wsrod kibicow jak i wsrod zawodnikow(jak sie pozniej okazalo).Ekspertem w dziedzinie skokow nie jestem ale wydaje mi sie,ze wiatr byl taki sam przez caly dzien i warunki pogodowe nie ulegly zmianie.Szkoda,ze konkurs zakonczyl sie przedwczesnie.Dla nas mistrzostwa swiata w narciarstwie klasycznym w Oslo przejda do historii narciarstwa nie tylko ze wzgledu na ilosc medali (trzy medale Justyny Kowalczyk-dwa srebrne i jeden brazowy i "braz" Adama Malysza) ale przede wszystkim ze wzgledu na to,ze na tej legendarnej skoczni,skoczni na ktorej odniosl pierwszy sukces i niejednokorotnie stawal na podium Adam oglosil koniec kariery.











1 komentarz:

  1. Fantastyczne zdjęcia !!!
    Szkoda, że zabrakło wśród medali złota.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń