wtorek, 30 listopada 2010

Urlop

Od piatku siedze w domu.10 dni laby!Nie sprzatam,nie piore i nie prasuje!Czytam do 3 nad ranem (biografie M.Callas),ogladam TV i robie to co lubie.Narobilam kilka bombek wstazkowych,upieklam pierniki a dzis bawilam sie w mydlarnie.Jutro wszystko obfotografuje i dorzuce fotki.Fajnie jest tak poleniuchowac sobie zwlaszcza gdy za oknem jest minus 13 (w dzien) i pelno sniegu.Mialam wybrac sie dzis do centrum Oslo na mala przechadzke po sklepach ale dziecie troche chore i mnie tez zaczyna lekko "brac" wiec wycieczke przekladamy na cieplejsze czasy.W weekend wybiore sie na julemarked.W czwartek odbylo sie oficjalne otwarcie.W ubieglym roku bylam tam w kazdy weekend i za kazdym razem nie wracalam z pustymi rekami ale za to z pustym portfelem :D.Na dole dorzucam kilka fotek z ubieglego roku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz