niedziela, 31 października 2010

Halloween

Weekend koloru pomaranczowego.Wszedzie usmiechniete z widocznym brakiem w uzebieniu dynie.I te koszmarne kostiumy,na ktore jak co roku moje dziecie probuje mnie naciagnac.Im brzydsze tym fajniejsze-zdaniem "dziecia".Wieczorem zacznie sie latanie spragnionych lakoci band dzieciakow.Na szczescie mnie nie bedzie w domu,bo wieczor spedze w pracy ale weekend w pracy tez czasmi bywa koszmarny :D.Naszykowalam torebeczki z tym co "tygryski lubia najbardziej" i niech sobie chlopaki sami podejmuja gosci.Na zdjeciu powyzej moja wesola rodzinka,ktora dostalam od siostry kilka lat temu w prezencie na halloween.

2 komentarze:

  1. mnóstwo tu u Ciebie inspiracji!

    pozdrawiam,
    Paula

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzieki za mile slowo!Z blogiem dopiero wystartowalam i niewiele sie w nim dzieje.Pomyslow mam cala glowe ale z czasem raczej kiepsko.Zapraszam do ponownych odwiedzin.

    OdpowiedzUsuń